Menu

Grając żądłem na lirze

Człowiek, którego być może ktoś, kiedyś poetą nazwie o poezji i o świecie przez poezję mówi.

Wszystko

Wtrącenie

scorpjon

rwąca rzeka czasu
zastygła w blasku słońca
na chwilę
na moment
na  s z c z ę ś c i e

Nienasycone

scorpjon

piją moją lepką krew
sycą się z rozdarć w tkaninie skóry
i łapczywie siorbią prosząc o więcej
mrugają do mnie skrzydełkami
pewne siebie bo nie odpędzę ich od posiłku
nie śpieszą się nawet


ba!


delektować się pragną
nim osuszą do cna truchło
piją mą brudną posokę
najbrzydsze motyle

© Grając żądłem na lirze
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci