Menu

Grając żądłem na lirze

Człowiek, którego być może ktoś, kiedyś poetą nazwie o poezji i o świecie przez poezję mówi.

W kolejce

scorpjon

korytarza ściany oblepione nerwowym zerkaniem
bohater zbiorowy i zbiorowo chory
na wszystko, na nic
na szczęście, na niefart
nareszcie stonoga traci dwie ze swych nóg
segment nieszczęść

bioprzetwórnia medykamentów o męskim głosie
reszta skolopendry patrzy nań z obrzydliwą zazdrością
na tego co wyszedł od cyrulika
na tego co ma w garści już receptę
i biegnie po
trutkę na szczury swoje

© Grając żądłem na lirze
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci